„RODO ogarnia jeden z naszych pracowników, to tylko kilka kwitów”
Jesteś tego pewien?
Temat ujawnienia akt ze śledztwa w sprawie tzw. afery podsłuchowej nie schodzi z pierwszych stron gazet i głównych stron internetowych portali informacyjnych. Wczoraj wieczorem, w związku z wyciekiem, stanowiska straciło dziesięciu ministrów i wiceministrów. Wobec Zbigniewa S., który opublikował zdjęcia akt na swoim profilu na Facebooku, toczy się postępowanie. Zagraniczne media piszą o „polskiej grze taśm”. A co z danymi osobowymi, znajdującymi się w ujawnionych aktach?
Politycy, komentatorzy czy eksperci krytykują udostępnienie akt mówiąc głównie o kompromitacji i obawiając się przede wszystkim spowolnienia śledztwa. Wydaje się jednak, że w całym powstałym zamieszaniu umyka gdzieś jeszcze jedna, bardzo ważna kwestia. Wraz z aktami udostępniono również dziesiątki, o ile nie setki, danych osobowych – imiona i nazwiska, adresy zamieszkania, nr PESEL, itp., a także, prawdopodobnie, inne dane wrażliwe.
W toku postępowania przygotowawczego, zgodnie z art. 156 § 5 kodeksu postępowania karnego, za zgodą prowadzącego postępowanie, akta udostępniane są stronom, obrońcom, pełnomocnikom i przedstawicielom ustawowym. Możliwe jest również sporządzanie odpisów i kserokopii tych akt. W śledztwie dotyczącym „afery podsłuchowej” legalny dostęp do akt sprawy miało więc zapewne wiele osób, będących w postępowaniu stronami. Mecenas Marcin Zadrożny zaznacza, że w toku postępowania przygotowawczego akta w mogą być udostępnione również innym osobom (niż wskazane w art. 156 § 5 kpk) tylko w wyjątkowych wypadkach i jedynie za zgodą prokuratora. Wydaje się więc, tłumaczy dalej mecenas Zadrożny, że udostępnienie akt śledztwa przez Zbigniewa S. wyczerpuje znamiona przestępstwa określonego w art. 241 kodeksu karnego – kto bez zezwolenia rozpowszechnia publicznie wiadomości z postępowania przygotowawczego, zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawiania wolności do lat 2.
Zbigniew S., udostępniając akta śledztwa, naruszył jednak także przepisy karne ustawy o ochronie danych osobowych. Zgodnie z art. 49 ustawy, bezprawne udostępnienie danych zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 2 lat, a w przypadku bezprawnego ujawnienia danych wrażliwych nawet do lat 3.
Maciej Kaczmarski prezes firmy ODO 24, świadczącej kompleksowe usługi z zakresu ochrony danych osobowych i bezpieczeństwa informacji tłumaczy, że w przedmiotowej sprawie administratorem danych osobowych jest prokuratura. Zdaniem zastępcy Generalnego Inspektora Danych Osobowych Andrzeja Lipińskiego, to prokuratura nie dopełniła swoich obowiązków wynikających z ustawy o ochronie danych osobowych (vide: PAP). Zdaniem Macieja Kaczmarskiego jest to jednak zbyt daleko idące stwierdzenie. Prokuratura działała po prostu zgodnie z przepisami kodeksu postępowania karnego i na ich podstawie udostępniła akta osobom, które miały do tego prawo – wyjaśnia.
Niemniej, w lutym 2013 roku ówczesny Generalny Inspektor Danych Osobowych Wojciech Wiewiórowski wziął udział w spotkaniu z prezesami, dyrektorami, sędziami i pracownikami sądów, a także reprezentacją prokuratorów, gdzie wyraźnie zwracał uwagę na to, że sądy są administratorami danych osobowych zarówno osób w nich zatrudnionych, jak i tych, których dane pozyskują w związku z prowadzonymi sprawami. Co za tym idzie, na sądach, jako administratorach danych, ciążą obowiązki związane z ich odpowiednim zabezpieczeniem. Dotyczy to również prokuratury – podkreśla Maciej Kaczmarski.
Opublikowanie akt z postępowania na portalu społecznościowym nasuwa zasadne pytanie o bezpieczeństwo danych zgromadzonych w sądach czy prokuraturach. W dobie powszechnego dostępu do urządzeń mobilnych, umożliwiających błyskawiczne wykonanie fotografii i przesłanie ich w dowolne miejsce w wirtualnym świecie, pełne bezpieczeństwo jest już chyba fikcją.
Mecenas Marcin Zadrożny wskazuje, że obecne przepisy postępowania karnego przewidują m.in. instytucję tzw. świadka anonimowego. Zgodnie z art. 184 Kodeksu postępowania karnego, jeżeli zachodzi uzasadniona obawa niebezpieczeństwa dla życia, zdrowia, wolności albo mienia w znacznych rozmiarach świadka lub osoby dla niego najbliższej, sąd, a w postępowaniu przygotowawczym prokurator, może wydać postanowienie o zachowaniu w tajemnicy okoliczności umożliwiających ujawnienie tożsamości świadka, w tym danych osobowych, jeżeli nie mają one znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie. Postępowanie w tym zakresie toczy się bez udziału stron i objęte jest tajemnicą państwową. Dane związane z tożsamością świadka pozostają wyłącznie do wiadomości sądu i prokuratora, a gdy zachodzi konieczność – również funkcjonariusza policji, który prowadzi sprawę. W takiej sytuacji protokół przesłuchania świadka może być udostępniony oskarżonemu lub jego obrońcy tylko w sposób uniemożliwiający ujawnienie tożsamości świadka, w tym danych osobowych.
Wydarzenia z ostatnich dni wskazują, że problem z ochroną danych osobowych podczas postępowań sądowych, w tym karnych, jest dość poważny. Wydaje się więc, że ustawodawca powinien wziąć pod uwagę nowelizacje przepisów, które zagwarantowałaby każdej osobie biorącej udział w postępowaniu ochronę jej danych osobowych i pewność, że nie zostaną one udostępnione nieuprawnionym osobom trzecim.
Minister sprawiedliwości Borys Budka powiedział, że wycieki z akt śledztwa naruszają zaufanie obywateli do państwa. Ale to nie wszystko! Wycieki zawartych w aktach danych osobowych – stron, świadków, biegłych – godzą w poczucie bezpieczeństwa tych obywateli – podsumowuje Maciej Kaczmarski.
ODO 24 Sp. z o.o.
„RODO ogarnia jeden z naszych pracowników, to tylko kilka kwitów”
Jesteś tego pewien?
Potwierdź adres e-mail i pobierz przewodnik
Kliknij w link w e-mailu – od razu pobierzesz przewodnik
„Jak skutecznie wdrożyć NIS2".
Nie widzisz wiadomości? Sprawdź folder SPAM i oznacz ją jako wiadomość pożądaną.
Zapisz się na biuletyn ODO 24
Biuletyn z nowościami z obszaru ochrony danych osobowych i bezpieczeństwa informacji wysyłamy raz w miesiącu.
Potwierdź swój adres e-mail
Kliknij w link w e-mailu – od razu pobierzesz przewodnik „Jak skutecznie wdrożyć NIS2". Nie widzisz wiadomości? Sprawdź folder SPAM i oznacz ją jako wiadomość pożądaną.